Prawie 170 kilometrów, 9686 metrów przewyższenia i ponad 18 godzin rywalizacji. Ben Dhiman zwyciężył w UTMB Mont-Blanc 2026, a dane zarejestrowane przez Amazfit Cheetah 2 Ultra pozwalają dokładnie przyjrzeć się zarówno jego występowi, jak i miesiącom przygotowań, które doprowadziły go do największego sukcesu w karierze.
Gdyby skorygować trasę o ogromne przewyższenia, średnie tempo Bena podczas zwycięskiego UTMB odpowiadałoby 4:51 min/km. To tylko jedna z liczb pokazujących skalę wysiłku, z którym musiał zmierzyć się podczas rywalizacji wokół masywu Mont Blanc.
Prowadzenie od 40. kilometra
Ben Dhiman objął prowadzenie tuż po 40. kilometrze. Do mety pozostawało wtedy jeszcze około 75% całego dystansu, a przed zawodnikami były kolejne długie podbiegi, techniczne zbiegi i zmieniające się wraz z porą dnia warunki.
Zamiast koncentrować się wyłącznie na rywalach, Ben starał się utrzymywać własny rytm. Podczas biegu monitorował tętno za pomocą Amazfit Cheetah 2 Ultra, jednocześnie zestawiając dane z własnymi odczuciami. Przy tak długim wysiłku sam pomiar tętna nie zawsze musi bowiem idealnie odzwierciedlać rzeczywisty poziom zmęczenia.
Pierwsze osiem godzin dobrze pokazuje skalę wyzwania. Tętno Dhimana czterokrotnie przekroczyło 170 uderzeń na minutę, przy jego maksymalnym tętnie wynoszącym 185. Za każdym razem miało to miejsce podczas długich podbiegów. Największy z nich prowadził z około 800 m n.p.m. na wysokość przekraczającą 2500 m n.p.m.
6:27 min/km w górach. Po korekcie – 4:51 min/km
W biegach górskich samo tempo może być bardzo mylące. Jeszcze przed startem Dhiman podkreślał, że nie przywiązuje do niego tak dużej uwagi jak zawodnicy startujący na płaskich trasach.
Jego rzeczywiste średnie tempo podczas UTMB wyniosło 6:27 min/km. Amazfit Cheetah 2 Ultra wskazał jednak tempo skorygowane o nachylenie na poziomie 4:51 min/km.
Przyjęta strategia przynosiła efekty. Na 80. kilometrze przewaga Bena wynosiła około 19 minut, na 104. kilometrze wzrosła do 22 minut, a na 127. kilometrze do 28 minut. Gdy dotarł do Vallorcine, około 20 kilometrów przed Chamonix, drugi zawodnik tracił do niego już ponad pół godziny.

18 godzin, 16 minut i 41 sekund
Ben przekroczył linię mety po 18 godzinach, 16 minutach i 41 sekundach. Aż 56% trasy stanowiły podejścia, a łączna suma przewyższeń wyniosła 9686 metrów.
Cheetah 2 Ultra zarejestrował również 9911 spalonych kalorii. To liczby, które dobrze pokazują, z jak ekstremalnym wysiłkiem wiąże się rywalizacja na tym poziomie.
Samo zwycięstwo było jednak zwieńczeniem znacznie dłuższej historii.
Dwa DNF, drugie miejsce i wreszcie zwycięstwo
UTMB przez kilka lat pozostawało dla Dhimana niezdobytą twierdzą. Mimo intensywnych przygotowań nie ukończył edycji w 2023 i 2024 roku.
Przełom nastąpił w 2025 roku. W trzecim podejściu zajął drugie miejsce z czasem 19:51:37. Dla wielu zawodników taki wynik byłby spełnieniem sportowych marzeń. Ben chciał jednak zrobić jeszcze jeden krok.
W 2026 roku wrócił do Chamonix i go wykonał.
Więcej kilometrów, mniej intensywności
Przygotowania do zwycięskiego startu opierały się na trzech kolejnych blokach treningowych, z których każdy trwał 5-6 tygodni. Ich struktura była zbliżona do przygotowań z poprzedniego roku, ale znacząco wzrosła objętość.
W samym styczniu Ben trenował przez 107 godzin, w lutym przez 95, a w marcu przez kolejne 105 godzin. Nigdy wcześniej nie realizował tak dużej objętości treningowej.
W ciągu ostatnich 12 tygodni przed UTMB utrzymywał objętość o około 30% większą niż w analogicznym okresie 2025 roku. Jednocześnie o połowę ograniczył liczbę treningów o wysokiej intensywności.
Założenie było proste: mniejszy nacisk na bardzo szybkie podbiegi, a większy na stworzenie tego, co sam Ben określał mianem „silnika Diesla” – organizmu zdolnego do utrzymywania odpowiedniej wydajności przez bardzo długi czas.

Tak trenował mistrz UTMB
Lipiec najlepiej pokazuje skalę tych przygotowań. Ben pokonywał około 12 000 metrów przewyższenia tygodniowo.
W jego planie znajdowały się 5-6-godzinne biegi górskie, 2-3-godzinne biegi po pagórkowatych trasach szutrowych, spokojne jednostki trwające od 1 do 1,5 godziny oraz treningi pod górę na bieżni mechanicznej. Do tego dochodziły maksymalnie dwie sesje siłowe.
Dane z funkcji Training Balance w Amazfit Cheetah 2 Ultra pokazały, że około 80% przygotowań stanowił trening wytrzymałościowy, a ponad 20% trening siłowy.
75 kilometrów na jednym z ostatnich treningów
Ostatnie tygodnie przygotowań Ben spędził już na szlakach wokół Chamonix. Jeden z jego finalnych mocnych treningów prowadził z Chamonix do Courmayeur.
75,17 km, 4519 metrów przewyższenia i 8:18:14 wysiłku przy średnim tętnie 134 uderzeń na minutę.
Jednostka pozwoliła nie tylko wykonać kolejny bardzo długi trening w górach, ale również sprawdzić organizm bezpośrednio w terenie, na którym niedługo później miał odbyć się najważniejszy start sezonu. Dopiero po nim rozpoczął się tapering.
Sam Ben zwracał uwagę, że jednym z największych wyzwań UTMB jest ekstremalne zmęczenie. Dlatego podczas przygotowań celowo wielokrotnie wystawiał organizm na długotrwałe obciążenie – tak, aby nauczyć się sprawnie poruszać i podejmować właściwe decyzje również wtedy, gdy zmęczenie zaczyna zmieniać sposób postrzegania sytuacji.
Dane pomagają zrozumieć drogę do zwycięstwa
UTMB 2026 zakończyło kilkuletnią drogę Bena Dhimana do najwyższego stopnia podium w Chamonix. Dwa nieukończone starty, drugie miejsce w 2025 roku, rekordowa objętość treningowa i wreszcie zwycięstwo.
Amazfit Cheetah 2 Ultra towarzyszył mu zarówno podczas przygotowań, jak i na trasie UTMB, pozwalając monitorować dane związane z treningiem i wysiłkiem. Wykresy zarejestrowane przez zegarek – w tym profil całej trasy oraz zmiany krótko- i długoterminowego obciążenia treningowego – pokazują skalę pracy wykonanej przed startem i samego wysiłku podczas rywalizacji.
169,97 km. 9686 metrów przewyższenia. 18:16:41. Pierwsze miejsce.
Za tymi liczbami stoją miesiące treningów, wcześniejsze niepowodzenia, konsekwencja i tysiące kilometrów pokonanych w górach.
Ben Dhiman został zwycięzcą UTMB Mont-Blanc 2026. A dane z Amazfit Cheetah 2 Ultra pozwalają nam zobaczyć, jak wyglądała droga na najwyższy stopień podium.