Aaron Kubala walczy o rekord Triple Crown w ultrabiegach

Facebook
X
LinkedIn

Dla większości ultrabiegaczy samo ukończenie biegu na dystansie 200 mil byłoby ogromnym osiągnięciem. Dla ambasadora Amazfit Aarona Kubali to jednak tylko część znacznie większego celu – ustanowienia rekordu Triple Crown of 200s.

Już na początku współpracy z Amazfit Aaron jasno określił swój cel: chce zmierzyć się z jednym z najbardziej wymagających wyzwań w świecie ultrabiegów i powalczyć o rekord. W trakcie przygotowań oraz kolejnych startów towarzyszy mu Amazfit Cheetah 2 Ultra, który jest poddawany prawdziwemu testowi wytrzymałości podczas ekstremalnie długich zawodów.

Czym jest Triple Crown of 200s?

Triple Crown of 200s składa się z trzech niezwykle wymagających ultramaratonów:

  • Tahoe 200 – rozgrywanego w połowie czerwca,
  • Bigfoot 200 – odbywającego się w sierpniu,
  • Moab 240 – zaplanowanego na początek października.

Pokonanie trzech ultramaratonów na dystansie około 200 mil w ciągu zaledwie czterech miesięcy wymaga nie tylko ogromnej wytrzymałości, ale również bardzo precyzyjnego podejścia do treningu i regeneracji.

Pomiędzy kolejnymi zawodami nie ma wystarczająco dużo czasu, aby odpocząć, a następnie rozpocząć pełny, nowy cykl przygotowawczy. Dlatego najważniejsza część treningów Aarona przypada na okres od stycznia do czerwca. Później kluczowe staje się przede wszystkim utrzymanie wypracowanej formy i odpowiednie zarządzanie regeneracją.

Kubala podkreśla, że pomiędzy zawodami równie ważne jak realizowanie kolejnych kilometrów jest świadome zmniejszanie obciążenia, jeśli dane dotyczące zdrowia i regeneracji pokazują, że organizm tego potrzebuje.

Rekord Triple Crown of 200s

Aktualny rekord mężczyzn należy do Kiliana Kortha, który w 2025 roku ukończył wszystkie trzy zawody w łącznym czasie:

156 godzin, 30 minut i 20 sekund – czyli około 6,5 dnia.

Co więcej, Korth wygrał wtedy wszystkie trzy wyścigi.

Rekord kobiet należy natomiast do Manueli Vilaseca, która w 2025 roku uzyskała łączny czas 201 godzin, 2 minuty i 6 sekund, czyli nieco ponad osiem dni.

W przypadku Triple Crown liczy się łączny czas uzyskany we wszystkich trzech zawodach. Oznacza to, że zawodnik nie musi wygrać każdego biegu, aby ustanowić rekord. Może stracić czas podczas jednego startu, a następnie odrobić go podczas kolejnego.

Rekord trasy Aarona Kubali podczas Tahoe 200

Pierwszym etapem tegorocznego wyzwania był Tahoe 200.

Aaron nie tylko wygrał zawody, ale również ustanowił nowy rekord trasy, kończąc bieg z czasem:

48 godzin, 9 minut i 30 sekund.

Poprzedni rekord poprawił aż o 1 godzinę i 17 minut.

Dzięki temu po pierwszym z trzech ultramaratonów znalazł się w bardzo dobrej pozycji do dalszej walki o rekord całego Triple Crown.

Dane zarejestrowane przez Amazfit dobrze pokazują skalę wysiłku podczas ponad dwóch dni rywalizacji:

  • średnie tempo: 14:51 min/milę,
  • średnie tętno: 126 uderzeń na minutę,
  • suma przewyższeń: 32 897 stóp (ok. 10 027 m),
  • liczba kroków: 348 581,
  • sen: zaledwie 9 minut,
  • spalone kalorie: 25 323 kcal.

To ponad dwie doby niemal nieprzerwanego wysiłku przy ponad 10 000 metrów przewyższenia.

Bigfoot 200 – zwycięstwo mimo 3-godzinnej kary

Kolejnym przystankiem był Bigfoot 200. Aaron ponownie walczył o zwycięstwo i rekord trasy.

Ostatecznie wygrał zawody z czasem 47 godzin i 20 minut, jednak tym razem nie udało mu się ustanowić nowego rekordu. Wszystko za sprawą nieoczekiwanej sytuacji, która kosztowała go 3 godziny kary.

Około 150. mili pacer Aarona musiał się zatrzymać z powodu skurczów pleców i został z tyłu, czego Kubala początkowo nie zauważył.

Aaron przez około 10 minut szukał swojego pacera i wołał go, a następnie ruszył do najbliższego punktu pomocy, gdzie jego zespół mógł wykorzystać łączność satelitarną, aby ustalić, co się wydarzyło.

Problem polegał na tym, że regulamin Bigfoot 200 wymaga od zawodnika pozostawania ze swoim pacerem przez cały czas.

90 minut przewagi zamieniło się w 3 godziny kary

W momencie zdarzenia Aaron znajdował się około 90 minut przed tempem potrzebnym do ustanowienia rekordu trasy.

Organizatorzy zdecydowali jednak o nałożeniu na niego 3-godzinnej kary.

Kubala przyznał, że początkowo trudno było mu zaakceptować sytuację. Po około 45 minutach emocje opadły. Zdecydował się wykorzystać przymusową przerwę na sen – przespał około 1,5 godziny, a następnie wrócił na trasę i kontynuował bieg.

Mimo trzygodzinnej kary wygrał Bigfoot 200 z przewagą około sześciu godzin nad drugim zawodnikiem.

Tegoroczna trasa była dodatkowo zmodyfikowana ze względu na zniszczenia spowodowane pożarami i konieczność wytyczenia alternatywnych fragmentów, dlatego bezpośrednie porównanie wyników z poprzednimi edycjami nie jest w pełni miarodajne.

Co najważniejsze – pomimo kary Aaron nadal znajduje się 2 godziny i 14 minut przed tempem aktualnego rekordu Triple Crown.

Jak trenuje się do ultramaratonów na 200 mil?

Przygotowanie do tak ekstremalnych zawodów nie może opierać się wyłącznie na bieganiu.

Aaron korzysta z ekosystemu Amazfit obejmującego:

  • Amazfit Cheetah 2 Ultra,
  • Helio Strap wraz z opaską na ramię,
  • Helio Ring.

Monitoruje praktycznie każdą aktywność – od biegania i treningu siłowego po ćwiczenia zwiększające mobilność i elastyczność.

Każdego dnia stara się przeznaczyć około 30 minut na ćwiczenia uzupełniające, obejmujące między innymi wzmacnianie mięśni core, rozciąganie oraz rolowanie.

Ponad 4000 kilometrów biegu w jednym roku

Skala treningu Aarona pokazuje, jak wymagające są przygotowania do Triple Crown.

Jego dotychczasowe statystyki w tym roku obejmują:

  • łączny dystans: 2523 mile (ok. 4060 km),
  • liczba aktywności zarejestrowanych przez Amazfit: 497,
  • średni tygodniowy kilometraż: 80–85 mil (ok. 129–137 km),
  • maksymalny tygodniowy kilometraż: 100 mil (ok. 161 km),
  • maksymalna długość snu: 10 godzin,
  • średnie HRV: 84,
  • HRV przed zawodami: 108.

Przy takim obciążeniu monitorowanie regeneracji staje się równie istotne jak sam trening.

Sen jako jeden z najważniejszych elementów przygotowania

Przed ultramaratonem sen staje się dla Aarona absolutnym priorytetem.

Podczas samego wyścigu praktycznie nie śpi – poza kilkoma krótkimi drzemkami. Dlatego w dniach poprzedzających start stara się niejako „zgromadzić” dodatkowy sen.

Przez cztery dni przed zawodami jego celem jest 9–10 godzin snu każdej nocy.

Helio Ring pozwala monitorować sen i regenerację, podczas gdy Cheetah 2 Ultra i Helio Strap dostarczają danych dotyczących treningów oraz reakcji organizmu na wysiłek.

Tętno pomaga kontrolować wysiłek podczas 200-milowego biegu

Przy tak długim dystansie łatwo popełnić błąd już na początku i zapłacić za niego wiele godzin później.

Dlatego Aaron wykorzystuje dane dotyczące tętna do kontrolowania intensywności wysiłku, szczególnie podczas pierwszych 100–150 mil zawodów.

Jeśli jego tętno przekracza określony próg, może odpowiednio zmniejszyć intensywność. W ultramaratonie trwającym niemal dwie doby odpowiednie zarządzanie energią ma ogromne znaczenie.

Ostatnie wyzwanie – Moab 240

Po Tahoe 200 i Bigfoot 200 pozostał już tylko jeden etap:

Moab 240.

Strategia treningowa Aarona musi się teraz zmienić. Do kolejnych zawodów pozostało zbyt mało czasu, aby realizować następny ogromny blok treningowy.

Najważniejsze jest więc utrzymanie formy przy jednoczesnym maksymalizowaniu regeneracji.

Aaron planuje stopniowo dojść do około 90 mil biegu tygodniowo (ok. 145 km), a następnie ponownie zmniejszyć objętość. Bieganie będzie uzupełniał jazdą na rowerze i pływaniem.

Podczas dwutygodniowego wyjazdu do Chamonix zamierza kontynuować trening, ale priorytetem pozostanie przygotowanie organizmu do ostatniego, najważniejszego startu.

W ostatnich tygodniach przed Moab większe znaczenie będą miały rozciąganie, mobilność, lekki trening siłowy i regeneracja niż dokładanie kolejnych niepotrzebnych kilometrów.

Aaron Kubala wciąż jest na drodze do rekordu

Pomimo trzygodzinnej kary podczas Bigfoot 200 i trudniejszych warunków na trasach Aaron Kubala nadal znajduje się 2 godziny i 14 minut przed tempem aktualnego rekordu Triple Crown of 200s.

Przed nim ostatni i zarazem najdłuższy etap – Moab 240.

Aaron zna jednak tę trasę z wcześniejszych startów, co daje mu przewagę w przygotowaniu strategii na ostatnią część wyzwania.

Jak podkreśla, ustanowienie rekordu pomimo trzygodzinnej kary i dwóch wyjątkowo wymagających tras byłoby dla niego szczególnie znaczącym osiągnięciem.

Teraz pozostaje regeneracja, utrzymanie wypracowanej formy i przygotowanie do ostatniego startu.

Trzy ultramaratony. Około 640 mil rywalizacji. Cztery miesiące. Jeden rekord do pobicia.